Umieram ze śmiechu. Zrobiłem sobie prasówkę Prohokeja, przeglądając dokładniej niektóre tematy i komentarze. Uczulenie niektórych osób na Polski Związek Hokeja na Trawie, musi objawić się nawet podczas łatwego do rozszyfrowania żartu na prima aprilis. Cóż, dla niektórych nie był chyba taki łatwy do rozszyfrowania.
Dla przypomnienia żart tutaj - fakt, dość zgrabny, ale niewielka wiedza o hokeju pozwala zorientować się, że to po prostu taka mała prowokacja ze strony Prohokeja, bo niby z kim siemianowickie kluby miały by rywalizować na Słowacji, skoro hokej tam jest w stanie agonalnym. Raca Bratysława? Chyba tylko ten klub funkcjonuje tam “jako tako”. Do czego to dochodzi, abym bronił pośrednio PZHT, uważając że ktoś ma obsesję umieszczając pod artykułem taki oto komentarz:
Tak się kończy trzymanie polskiego hokeja za pysk przez dziadów z Chociszewskiego! Ileż można być zakładnikiem pzht i ich kar
Każdy powinien mieć jakąś alternatywę. Słyszałem o innym klubie, który też rozważa grę w lidze zagranicznej. Jeszcze trochę i dziadki będą musieli sami wziąć lachy w łapy i pogrywać na swoich sztucznych boiskach buhahaha!!! Tak trzymać!
Oj, chyba kolega “Pająk” ma na Chociszewskiego multum wrogów. No nic, ale żart wyszedł z tego co zauważyłem przednio, bo aż Paweł Siegel do rozmowy musiał się wtrącić dementując pogłoski. Ciekawe, czy za rok również tak samo się ubawię.
Każdy powinien mieć jakąś alternatywę. Słyszałem o innym klubie, który też rozważa grę w lidze zagranicznej. Jeszcze trochę i dziadki będą musieli sami wziąć lachy w łapy i pogrywać na swoich sztucznych boiskach buhahaha!!! Tak trzymać!